5 kroków jak rzucić palenie

Wiemy jak bardzo trudno jest się pożegnać z papierosem, zwłaszcza jeśli jesteśmy narażeni na sytuacje stresowe, prowadzimy siedzący tryb życia, bądź całe nasze towarzystwo to zawodowi palacze. Powodów dla których palimy jest bardzo wiele, ale równie dużo powodów jest aby nie palić. Najgorsze są pierwsze chwile po odstawieniu nikotyny- tygodnie i miesiące. Jak skutecznie rzucić palenie? Od nałogu do rzucenia palenia dzieli Cie tylko 5 kroków! To jednak jest możliwe!

Krok 1. Spontaniczność!
Nie planuj rzucenia palenia. Ustalanie daty rzucenia palenia może jedynie odciągnąć ten moment. Najlepiej jest spontanicznie odłożyć papierosy na bok, bez żadnych specjalnych uniesień i deklaracji. Przy okazji spontanicznie powiedz wszystkim dookoła o tym, że rzucasz palenie.

Krok 2. Wielkie sprzątanie
Oczyść swoje mieszkanie, miejsce pracy, wypoczynku z papierosów, popielniczek. Postaraj się odświeżyć je piorąc rzeczy które podatne są na przyjmowanie zapachów- firanki, story, narzuty, ubrania, dywan, itp. Zainwestuj w rośliny doniczkowe- zieleń uspokaja 🙂

Krok 3. Dieta
Czas rzucania palenia to szczególnie ciężki czas, dlatego warto mieć pod ręką przekąski (najlepiej niskokaloryczne), aby zająć czymś umysł, ręce i usta. Marchewka, paluszki, gumy do żucia, etc. Owoce bądź nasz ulubiony przysmak mogą zdziałać cuda.
Zadbaj o oczyszczenie swojego organizmu- w tym czasie trzeba pić dużo wody niegazowanej, bądź naturalnych soków.

Krok 4. Aktywność fizyczna
Możesz zacząć od spacerów po parku, gdyż oczywistym jest, że każdy palacz ma kondycję żółwia. Ruch się opłaca nie tylko po to aby poprawić swoja kondycje fizyczną ale też po to aby pozbyć się toksyn z mięśni. Sport pomaga zająć czas, daje satysfakcje, wysiłek fizyczny podnosi poziom endorfiny- hormonu szczęścia a zatem pomaga w walce ze stresem i poprawia humor.

Krok 5. Społeczność
Przyłącz się do społeczności osób, które również walczą z nałogiem. Łatwiej będzie Ci znaleźć osoby, które zrozumieją Twój powód frustracji ale też pomogą się zmotywować do dalszego działania, udzielą wskazówek i porad jak działać aby się nie poddać.

Rzucanie nałogu jest trudne, wymaga przede wszystkim silnej woli. Przyzwyczajenie do trzymania w ręce papierosa, bywanie w miejscach, które są zadymione, towarzystwo, które może namawiać do palenia może dodatkowo utrudnić walkę z nałogiem. Silna motywacja, wiara w swoje siły może pomóc w odłożeniu papierosów ale warto wspomóc swój organizm w walce i nie poddawać się. Każdy dzień bez papierosa to wygrana bitwa, jednak aby wygrać całą wojnę trzeba długo zmagać się z nałogiem. Ale chyba warto co?

14 komentarzy

  1. zastosowalem i dzila

  2. drugi dzień bez papierosa i szaleję z nerwów co robić

  3. A ja wam opowiem ciekawostke kochani… a wiec tak od początku… zaczęło sie od silnej depresji lekowej i nerwicowej…ze pewnego dnia nie byłem w stanie wyjsc z domu do pracy poprostu psycika byla juz na wykończeniu…skorzystałem z pomocy milęj pani doktor psychiatry z Wilanowa. Wszystko bylo ok. ale ze jestem upartym czlowiekiem i jak tylko moje zdrowie się poprawiło postanowilem wynajac mieszkanie, znalazłem nową prace… i niby wszystko ok. ale czlowiek byl jeszcze bardzo mlody i glupi i wkrecono mnie w palenie fajek (1 paczka dzinnie), paierosy poprawialy nastrój wiadomo i odlożyłem leki antydepresyjne…i pzez 2 lata funkcjokowalem jako tak choć to nie bylo jeszcze to jak bylem zdrowy…i ok 7 miesiecy temu dorwala mnie ale to juz na dobre depresja, ze czulem silne leki, drgawki itp..fajki tylko pogarszaly moją sytuacje. i tak zapisalem sie do pani psychiatry i musialem czekać 2 tygodnie na wizyte, ale odrazu zaprzestalem palic, kupilem plastry niquitin i pierwsze 5 dni bylo do zniesienia ale kolejne póltorej tygodnia straszna meczarnia z jednej strony glód nikotynowy a z drugiej strony silna depresja…to jest niewyobrazalne dla zdrwego czlowieka jakie to cierpienie, ale podstawa mieć silna wole powiedzieć sobie ze nie i basta!!! kupilem najsilniejsze ziolowe srodki uspokajajace i pomoglo przetrwac. A w dalszej drodze jak juz brałem srodki antydepresyjne (asentra i lorafen) wszystko z górki glownie dzieki lorafenowi…to srodki silnie działajace na psychike!! depresja ustąpila, czlowiek sie czuje normalnie tak jak za dawnych lat radosc do zycia i co najwazniejsze brak checi siegniecia po papierosa!! 2 podstawowe leki a naprawde potrafia sobie poradzić i z depresją i z glodem nikotynowym (co prawde terapie plastrami kontynuowalem do końca). W ten sposób od 7 miesiecy nie palę i nie mam nawet checi aby to zmienic, jestem zdrowym czlowiekiem jak nigdy dotad. Tylko tak rada dla palaczy z mojej strony…najgorsze przychodzi po ok tygodniu i broń Boże siedzieć w domu i nic nie robic. Jak przyjdzie najgorsze nie poddajcie sie, pojedzcie do znajomych najlepszy jest spacer w spokojnym miejscu, biala czegolada i mocne mietowe gumy, oczywiscie plastry niquitin. jak przetrwacie dwa tygodnie to juz z górki:) to naprawde dziala i silna silna wola. mi sie udalo wyjsć z nalogu i ciężkiej choroby na raz i dalem rade wiec dacie rade i z samym paleniem;-) poprostu duzo przebywajcie z najlepszym przyjacielem, rozmawiajcie na swieżym powietrzu wspominajcie stare lata jak jeszcze nie palileś nie paliles;-) sluchaj duzo muzyki, najlepiej tej z mlodych lat która powoduje usmiech na twarzy i przypominajcie sobie jakie to byly lata itp;-) to dziala pozdrawiam

  4. Dla mnie te wszystkie metody, książki, sposoby, a w szczególności plastry i inne drogie rzeczy to bzdura.
    Jak masz motywacje to rzucisz, jak nie masz, albo nie masz wystarczającej to nie rzucisz. Samemu trzeba w sobie znaleźc motywacje i nie bedzie klopotu z rzucaniem – szukanie moze potrwac nawet kilka lat.
    Porady przydaja sie tylko po to, aby czlowiek po prostu myslal o tym, ze fajnie bylo by rzucic….

  5. Czesc. Od 8 dni nie pale.. troche za namowa mojej przyszlej zony i po czesci ze wzgledu na zdrowie. Palilem okolo10 lat.. paczka dziennie minimum.. teraz dopiero odczuwam te wszystkie negatywne skutki rzucania .. zwlaszcza okropny duszacy kaszel.. dlugo to moze trwac ? bo zaczynam sie zastanawiac czy nie lepiej jest palic 🙁

  6. Na początku rzucania palenia duszący kaszel jest czymś normalnym, a w dodatku to bardzo dobry objaw. Twoje płuca zaczynają się oczyszczać z wydzieliny, która w większości zebrała się tam z powodu palenia papierosów. Niedługo kaszel powinien ustąpić. Powodzenia:)

  7. Czy tu tez jest CENZURA ???

  8. A potrzebujesz jakiejś?

  9. Nie pale 5 dni.Przynajmniej na ten czas bez nikotyny czuje się dobrze.Mam problemy co zrobić z rękoma ,wcześniej były zajęte trzymaniem papierosa.
    Nie zakładałam wcześniej ,że rzucę ,ot po prostu ,wstałam i powiedziałam sobie ,dość palenia ,już chyba się napaliłaś przez tyle lat.
    Mam nadzieje ,że mi się uda ,ale każdy dzień bez papierosa napawa mnie dumą ,że jednak jestem silniejsza od wypuszczania dymu.Pozdrawiam .

  10. ja nie palę 26 dni!! też jestem z siebie dumna!!!

  11. Witam, pomożcie:(ja z tym swinstwem sie zmagam prawie kilkanascie lat, ale teraz postanowiłam rzucic ten nałóg.Powodów jest wiele przede wszystkim moja córka, która patrzy na to i mów co mamma idziesz zapalić….:(a mnie skręca ze wstydu, że taka mała a juz musi patrzeć na to co jej matka robi:)Walk było wiele ale nie skutkuja max wytrzymuję 2 dni,poradzcie co robić…..

  12. Witam mam na imię Daniel, jestem w trakcie rzucania papierosów. Paliłem 6 lat i to dość często, na początku tylko przy alkoholu, po jakims czasie codziennie, a ze imprezowy ze mnie gosciu i lubialem czesto wypic takze no wiecie ocb. W moim przypadku najlepiej sprawdzil sie 1 punkt, planowalem rzucic palenie przez rok, i codziennie gdy moja mama pytala kiedy rzuce to gowno to odpowiadalem „jutro” i tak w kolko przez rok, ciezko bylo ale myslalem o tym caly czas, ale mysle przestane o tym myslec, no i po kilku dniach pamietam ostatniego papierosa spalilem o godzinie 18, polozylem sie przed tv i tak ogladam sobie film, przerwa na reklamy w filmie, chcialo mi sie palic ale mysle nie wstaje z lozka mam to w dupie, no i tak nie pale juz 25 dzien i bardzo sie z tego ciesze, ale jest problem gdyz zaczalem sie objadac strasznie, ale chce to skonczyc poki bede mial nastepny problem:d duzo by mowic ogolnie, i tak pewnie chaotycznie to wszystko opisalem, no ale tak jak napisal Pan Rafal wyzej, zadne plastry gumy czy inne sprzety ktore niby pomgaja rzucic, dla mnie to sciema, rzucic mozna tylko dzieki silnej woli, no i oczywiscie wsparcia bliskich, mnie moja mama bardzo wspierala i wspiera do tej pory, rzucila rok wczesniej palenie gdyz mam problemy ze zdrowiem i chciala byc dla mnie wzorem, ja musialem dojrzec do tej decyzji rok potem, no ale lepiej pozno niz wcale, pozdro i powodzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *