Co dzisiaj wiemy na temat wpływu nikotyny?

Papierosy to popularna metoda relaksowania. Ile razy bierzesz przerwę na papierosa? I czy to tak naprawdę ci pomaga? Jest dużo metod na relaks, które nie robią żadnej krzywdy dla organizmu ale papieros jest jednak bardziej popularny.

Dzisiaj już wiemy dużo więcej na temat nikotynizmu niż, powiedzmy, 10 lat temu. Wiemy jak niszczy organizm i wiemy ze płuca najbardziej ucierpiały. Wiemy tez jak zwalczać nałóg nikotynowy efektownie. Papierosy robią więcej niż tylko narażają człowieka na raka płuc. Nikotynizm osłabia płuca, co prowadzi do osłabiana organizmu. Nikt nie będzie dobrym sportowcem jeśli pali paczkę papierosów dziennie, ani nawet nie pobiega na długi dystans. Nikotynizm także jest problemem dla innych. Po pierwsze zapach, który nikt nie lubi oprócz innych palaczy, (którzy go po prostu nie czuja tak jak niepalący) zapach papierosów może przeszkadzać w życiu towarzyskim, z rozmawianiu z innymi ludźmi. Ile osób rozmawiać chce z kimś kto jest otoczony zapachem papierosów? Palenie papierosowy także może narazić innych na choroby związane z nikotynizmem, a już tym bardziej dzieci. Nie tylko rodzina palacza ucierpi na tym nałogu, ale także wszyscy którzy maja kontakt z palaczem, tacy jak współpracownicy, przyjaciele itd. Dzieci są bardziej narażone na problemy jeśli wdychają papierosowy dym. Jest wcale nie tak mało osób które maja teraz problemy zdrowotne poprzez nałogi innych, którzy całkowicie przez przypadek spowodowali ze ktoś inny, może nawet osoba bliska, musi sobie teraz radzić z problemami zdrowotnymi. Palenie nie jest rzeczą przydatna, ani przyjemna. Większość palaczy pali ponieważ są uzależnieni, nie dlatego ze chcą. Pala bo muszą. A zwalczanie nałogu to jest zwykle ciężka sprawa.

Ale jest wiele osób które poradziły sobie z nałogiem i żyją teraz bez chęci zapalenia papierosa. Tych osób jest coraz więcej ponieważ wiemy coraz więcej na temat nikotyny, jak wpływa na zdrowie człowieka i jak rzucić palenie efektownie. Więcej osób rzuca palenie dzięki coraz to lepszych metodach w zwalczaniu palenia, częsta dzięki coraz to lepszej medycynie lub dzięki pomocy bliskich i innych palaczy którzy wspierają się rzucić nałóg. Więc rzucanie nałogu jest, jak na dzisiaj, bardzo możliwe. Jeśli nie dla siebie, to dla innych gdyż twój papieros wpływa na życie innych, jak rodzinę i przyjaciół. Twój nałóg może spowodować problemy u innych.

Obrazek: http://pl.wikipedia.org/

17 komentarzy

  1. ja nie ale juz 6 dzien nie jest łatwo wczoraj nawet sie popłakałam bo myślałam ze nie dam rady ale sie trzymam nie chce palic i truc sie zycze powodzenia wszystkim tym co chca rzucic to swiństwo

  2. nie palę 7 dni, nie mam chęci pociągnięcia dymka, piję prawie codziennie z osobami palącymi – nie wzmaga to we mnie pragnienia palenia – ważna jest motywacja – od 5 lat przebywam na emigracji i kilka razy próbowałem rzucać – a to ze względu na pieniądze (nie palę skrętów), a to ze względu na zdrowie, itp. … moją motywacją teraz jest miłość do kobiety, kiedy czuję,że mi na Niej zależy nie potrzebuję żadnego wspomagania … siedzę z palącymi, pracuję z palącymi … nie palę, już 7 dni bez najmniejszej chęci … i wiem, że dla niej wytrzymam – mam 44 lata, 30 lat jestem palaczem – wystarczy, stop, koniec palenia

  3. Witam. Dziś 11 dzień bez papierosa. Chciałam rzucić z rozsądku, bo wiadomo jakie to niezdrowe, o czym przypominał mi codziennie poranny kaszel. Ale jakoś zbyt długo się do tego zbierałam. Żaden termin nie był odpowiedni na przejście do działania. Aż w końcu zmobilizowały mnie finanse i powiedziałam sobie DOŚĆ, nie będę palić! O ironio, termin wybrałam sobie „perfekcyjnie” – rano postanowienie, wieczorem impreza z morzem alkoholu w palącym towarzystwie. Ale udało się. Nie jest łatwo, mam chwile kuszenia, ale z każdym dniem łatwiej mi przychodzi powiedzieć swoim słabościom NIE, coraz więcej siły we mnie. I nie boję się, że przytyję – chodzę na fitness, ręce zajmuję szklanką wody, wprowadziłam jeszcze więcej warzyw do jadłospisu… Może wbrew tendencji, właśnie rzucenie palenia najlepiej zrobi mojej sylwetce?

    • Jeśli będziesz w ruchu, metabolizm na pewno da radę 😉 No i warto trochę popilnować dietki w pierwszych miesiącach a na wiosnę wszystko będzie gitez …

  4. Dzisiaj to mój pierwszy dzień. Aż mi się robi niedobrze że po raz kolejny przez to przechodzę. Już wypaliłem dziesiątki ostatnich paczek i rzucam po raz chyba 100. Nie spodziewałem się że mały papierosek może byc tak silny…Jeśli teraz się nie uda to chyba już nigdy nie będę rzucał…

  5. Dziś jest 48 dni jak nie palę.Niestety nie jest łatwo,oj nie jest!Myślałam,że określenie głód nikotynowy po tym czasie ustapi? Zbyt wiele kosztuje mnie nerwów….Powtórnie czytam książkę Allena Carra i to mnie wspomaga i utwierdza,żeby nie palić tego świństwa.Najwyższy czas skończyć z tym narkotykiem!

  6. e tam, mnie sie udalo bez zadnych problemow – moglem chodzic na imprezy i pic alkohol, zajelo to wszystko jakos tak 2 miesiace. wiecej u mnie – jak rzucic

  7. Ja zrobiłem tak:
    Rzuciłem palenie, po tygodniu znowu do palenia wróciłem 🙂
    Po kilku miesiącach stwierdziłem, że nie moge rzucać palenia w nieskończoność więc podjąłem następujące kroki 😛
    Wydałem pieniądze, które bym normalnie przeznaczył na papierosy (ok 300zł/msc). Kupiłem buty do biegania i dresik 😛 i teraz biegam sobie oddychając niezbyt świeżym miejskim powietrzem, lecz oddycham nim lekko 🙂

    Pozdrawiam wszystkich, którym się udało 🙂 a tych co nie udało nie ( za to mam rade palenie siedzi TYLKO I WYŁĄCZNIE W WASZYCH UMYSŁACH )

  8. Pozdrawiam wszystkich rzucających palenie.
    Mam nadzieje że mi się uda. Nie palę od 3 lutego czyli już 112 dni. Paliłam przez 25 lat około paczki dziennie. Nie znam żadnej cudownej metody na rzucenie palenia ale wiem że wcale nie jest trudno, trzeba tylko naprawdę chcieć.
    Próbowałam raz dwa lata temu rzucić, nie paliłam miesiąc i załamałam się. Teraz na razie się udaje ale nigdy nie powiedziałam że tak zostanie.
    Postanowiłam rzucić palenie 2 lutego w nocy. Obudziłam się około północy, wstałam i połamałam wszystkie papierosy które miałam w domu (około półtorej paczki) ale połamałam tak na pył, aby rano nie skusić sie nawet na takiego połamańca, rano zawsze pierwszą czynnością było zapalenie papierosa. Udało się. Każdy dzień bez papierosa zaznaczam czarnym flamastrem w kalendarzu, widzę w ten sposób jak to już dużo dni nie palę i szkoda byłoby to zmarnować. Mąż mnie wspiera nagradzając dyplomem (własnoręcznie wypisanym :)) i nagrodą pieniężną na 50 i 100 dni, on nie pali. Kupiłam rower i zastosowałam dietę by nie przytyć. Też się udało.
    Życie bez papierosa jest wspaniałe – lekko sie oddycha, wróciło krążenie w nogach i minął poranny a właściwie całodzienny kaszel, ale…. czasami mam ochotę usiąść na balkonie z papierochem w garści, wtedy popatrze na kalendarz i ochota mija.
    Trzymam kciuki za wszystkich zmagających sie z nałogiem i pozdrawiam.

  9. Jeśli dla kogoś palenie to relaks, wypoczynek to koniecznie musi odnaleźć inny sposób, aby odpocząć, odetchnąć po ciężkim dniu w np. pracy. Rób to co robić lubisz, choćby jazda rowerem, w moim przypadku niezastąpiona. Polecam także stronkę: poznajdate.com. Po jej nawiedzeniu przekonasz się, że życie z papierosami mija szybciej. pozdrawiam!!

  10. Dziś jest mój 42 drugi dzień niepalenia czuję się znakomicie, chcialbym polecić książkę Allena Carra ( wspomina o niej Jagna )
    pT Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie.Mój syn mi ją polecil sam też rzucil palenie. Mój staż w paleniu jest dlugi ok 30 lat ale w tzw miedzyczasie kilkakrotnie metodą silnej woli na krotko rzucalam to „świństwo ” i oczywiście męczylam sie koszmarnie ( bywalo że plakalam jak za Kims najdrozszym na swiecie ) miewalam ssanie, cierpialam na bezsenność itp … Po przeczytaniu w/w książki ( mimo że autor przytacza wiele spraw ktore nie są mi obce ) jednak odwraca moj pogląd na samo palenie a glownie na uzależnienie w psychice i pranie mozgu jakiemu bylam poddawana paląc. Goraco polecam tę publikację ponieważ moje definitywne rzucenie palenia mam przekonanie że nigdy nie będę palic poszlo latwo ( bezglodunikotynowego, placzu i zgrzytania zębami hihi). Oczywiście że przychodzą myśli o zapaleniu ale to tylko mysli przychodza i odchodzą coraz rzadziej a większą mam radosć z faktu że nie palę, pozdrawiam!!!

  11. Rzucałem palenie już 2 razy ale nietrwało to nigdy wiecej niż tydzień myśle ze ten 3 raz będzie ostatnim jest taka rada ze jesli palacz nie daje rady rzucic to niech spali naraz paczka 1lub 2 mozliwe ze sie uda zycze palaczom wytrwania w rzuceniu tego świnstwa

  12. rzucilam palenie po 15 latach.w zasadzie nigdy wczesniej nie myslalam powaznie o rzuceniu.coraz czesciej myslalam o jego zlych skutkach i przygotowywalam sie psychicznie na TEN DZIEN.jestem szczesliwa z mojej decyzji.mowie ze nie pale wszystkim znajomym i ludziom w pracy.to mnie motywuje najbardziej.mam troche problemow z oddychaniem (nie moge nabrac powietrza do konca) i czesto ziewam ale wiem, ze to przejdzie z czasem.przez tylko pare dni od rzucenia pobijam wlasne rekordy sportowe co sprawia, ze uprawiam je czesciej.mam pobudzony apetyt ale jem owoce i jogurty.niestety przebywam w otoczeniu palaczy, ale zawsze bedzie na tym swiecie ktos kto pali a ja juz nie musze!silna wola i z pomoca otoczenia rzucilam palenie i nawet alkohol czy kawa nie kusza mnie do nastepnego papierosa.powodzenia wszystkim!

  13. Moim skromnym zdaniem nie powinno się rzucać z dnia na dzień i bać się, stresować tym, że się po papierosa sięgnie. Ważne, żeby zrozumieć, że to nie jest nasz wróg, tylko coś w rodzaju „przekąski” po którą często sięgamy. Ja paliłem przez ostatnie lata paczkę dziennie, zawsze miałem 2 paczki (niebieskie i czerwone) i paliłem je na zmianę. Teraz palę 0-3 dziennie i nie stawiam sobie celu „RZUCĘ” tylko „UTRZYMAM WYNIK”, polecam wszystkim! Stopniowo do sukcesu 🙂

  14. Palilem 52 lata. Nie pale od 5 dni i mam nadzieje ze dam rade.

  15. Moim zdaniem palenie to chyba najbardziej wciagajacy nałóg jaki istnieje. W obecnych czasach jest mnóstwo potencjalnych „skutecznych sposobów na rzycenie palenia” ale osobiście uważam że najlepszym sposobem jest odnalezienie w sobie tego czegoś które gdy staniesz przed lustrem i spojrzysz sobie w oczy powiesz TAK CHCE RZUCIC PALENIE !! Wewnetrzna motywacja samego siebie to podstawa bez tego nie ma sensi nawet sie do tego zabierac. Druga bardzo wazna rzecza jest wsparcie bliskich, jezeli nei chcesz teego zrobic dla siebie pomysl o innych np. ukochanej osobie, dzieciach. Do zerwania z tym nalogiem potrzeba gigantycznej motywacji i wsparcia ze strony bliskich. Osobiscie nie pale ale jezeli sie pomylilem poprawice mnie.
    Zycze silnej woli dla osob chcacych zakonczyc przygodne z papierosem 😉
    pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *