Rzucanie palenia metodą Allena Carra

// 09 13, 2011

metoda allena carraMetoda Allena Carra to sposób rzucania palenia, który stanowi odwrotność metody silnej woli. Jej twórcą jest anglik Allen Carr, który to po wielu latach nałogowego palenia papierosów oraz kilku nieudanych próbach postanowił zgłębić cały proces uzależnienia oraz rozprawić się z przekonaniami, które utrudniają podjęcie ostatecznej decyzji oraz utrzymanie stanu bez papierosów. Swoje doświadczenia przelał na papier, dzięki książce zatytułowanej „Prosta metoda na rzucenie palenia”, możesz dowiedzieć się w jaki sposób Allen Carr rzucił palenie oraz jak jego metoda od lat pomaga milionom palaczy z dnia na dzień i bez żalu zrezygnować z nałogu.

Skąd bierze się wyjątkowość tej metody ? Wiele osób może stwierdzić, że „łatwa metoda rzucania palenia” („easy way to quit smoking„) to po prostu kolejny sposób, który niczym się nie różni od pozostałych. Błąd! Metoda ta po pierwsze odchodzi od koncepcji uświadamiania ludziom powodów z jakich nie powinny palić.  Zrywa również z mitami jakie osoby uzależnione stwarzają w swoich głowach na temat palenia i jego skutków, dając im szansę na spojrzenie na swój problem z innej perspektywy. Osoba uzależniona dostaje możliwość wyboru, świadomej decyzji czy chce palić i dlaczego tak naprawdę to robiła dotychczas.

Jak rzucamy z metodą Allena Carra?

Wszystko polega na przeczytaniu wspomnianej książki „Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie„. Autor prezentuje niebywałe podejście, które to pozwala a nawet zachęca palaczy aby nie rzucali wcześniej palenia – aby zachować komfort możesz palić do ostatniej kartki – oczywiście po przeczytaniu ostatniej strony czeka cie decyzja, która może odmienić Twoje życie. W trakcie czytania, będziesz mógł zastanowić się nad powodami dla których palisz papierosy, autor odpowiednim zestawem prostych pytań sprawi, że odpowiesz sam sobie na pytania odnośnie tego co myślisz na temat palenia i osób palących. Na podstawie Twoich (nie cudzych, nie narzuconych i nie wymuszonych) stwierdzeń zbudujesz swoje przekonanie do tego czy chcesz palić czy nie. Większość osób, które rzetelnie zapoznały się z problematyką i wnioskami jakie przelał na papier Allen Carr jest w pełni zmotywowana i przekonana do tego, ze „nie chce palić papierosów„. Tak to działa.

Metoda daje palaczowi pewność, że o ile w pełni zrozumie mechanizm nikotynowej pułapki i zastosuje się do kilku prostych instrukcji, nie tylko poradzi sobie z łatwością, ale cały proces stanie się dla niego źródłem prawdziwej radości. Mówiąc prościej, ta wyjątkowa metoda jest jedyną metodą, która skutecznie rozprawia się z psychicznym uzależnieniem od nikotyny albo psychiczną potrzebą czy pragnieniem palenia.

Mity na temat papierosów jakie obala metoda Allena Carra.

- rzucenie palenia jest straszne i krzywdzące

- osoby palące papierosy lubią palenia

- osoby palące papierosy muszą palić

- osoby palące chcą palić

- objawy odstawienia nikotyny są straszne i długotrwałe

- bez papierosa nie można się zrelaksować ani skoncentrować

… i wiele innych. Nawet jeśli teraz wydaje Ci się, że to tylko slogany – zachęcam do zapoznania z tą książką ;)

Allen Carr – cytaty z biografii

Allen Carr (ur. 2 września 1934 – zm. 29 listopada 2006) – Anglik, autor książek o rzucaniu palenia oraz metody Easyway, do 1983 roku potrafił wypalać do pięciu paczek papierosów dziennie. Zrywając z nałogiem odkrył metodę łatwego rzucania palenia. Urodził się w Londynie. Palaczem został w wieku 18 lat podczas odbywania służby wojskowej. W roku 1958 został księgowym. Już w tym okresie wypalał do 100 papierosów dziennie. Kolejne próby rzucania palenia podnoszone przez Carra okazywały się nieskuteczne. Przed czterdziestką, po śmierci swojego ojca spowodowanej rakiem płuc, poprzysiągł sobie, że rzuci nałóg – jednak po wyjściu ze szpitala pierwszą rzeczą jaką zrobił było zapalenie papierosa.Carr’owi w końcu udało się rzucić palenie w 1983 roku, w wieku 48 lat.

Allen CarAllen Carr twierdził, że palacze mylnie interpretują przyczynę swojego palenia. Wydaje im się, iż sprawia im to przyjemność – Carr uważał, że palenie powoduje jedynie usunięcie symptomów głodu nikotynowego, które pojawiają się z momentem zgaszenia poprzedniego papierosa. W ten właśnie sposób palenie napędza samo siebie. Twierdził on dalej, że stan ulgi, jakiego doświadcza palacz paląc papierosa, jest stanem, w którym cały czas znajdują się osoby niepalące. Carr uważa, że palenie nie jest tak bardzo uzależniające jak postrzegane jest to w powszechnym odczuciu. Uzależnienie fizyczne znika już po kilku godzinach lub dniach w zależności od ilości wypalanych papierosów. Wszystkie symptomy rzucania palenia powodowane są przez wątpliwości i strach rzucającego. Carr uznał właśnie strach za główną przyczynę tkwienia w nikotynowym nałogu.

JAK TO DZIAŁA?
Tak naprawdę fizyczne objawy odstawienia nikotyny są słabe i bardzo przypominają głód jedzenia. Jest to uczucie ‚pustki i niepokoju’, uczucie, że ‚czegoś brakuje’. Prawdziwy koszmar palacza próbującego rzucić palenie, polega na psychicznym przygnębieniu wynikającym z przekonania, że pozbawia się on autentycznej przyjemności i wsparcia. – Polska Klinika Allena Carra // www.allen-carr.pl/metoda-allena-carra

Comments (132)

 

  1. Dagmara pisze:

    Ja rzuciłam właśnie dzięki przeczytanej książce Allena Carra, oraz pomocy mojej koleżanki, która mnie wspierała. Pomimo tego, że zrozumiałam jak mądre i skuteczne są wnioski Carra w „łatwej metodzie na rzucenie palenia” zawsze pozostaje trochę emocji do opanowania. Tak więc są lepsze i gorsze metody ale zawsze trzeba pamiętać, że ostatecznie gdy na imprezie znajomy zaproponuje papierosa, przysłowiowe „NIE” powiesz ty albo metoda tego nie zrobi za ciebie. ;) Pozdrawiam wszystkich rzucających!

  2. Sylwia pisze:

    To bardzo mądra metoda i niezwykle skuteczna, jeśli tylko damy sobie szansę – Allen Carr, sam był długoletnim niewolnikiem nałogu i też nie miał pojęcia jak sobie z tym poradzić – jaki z tego wniosek?

    KAŻDY MOŻE RZUCIĆ PALENIE!

    Nawet wieloletni palacz, najlepiej jednak jeśli czuje wewnętrzną potrzebę zmiany i uświadamia sobie dlaczego chce rzucić. Życzę wszystkim powodzenia, szczególnie stosującym metodę EasyWay!

    Mnie się udało – nie palę już ponad 3,5 roku;)

  3. Andrzej pisze:

    Ja narazie 1 dzien

    • rafal pisze:

      mnie chyba żadna książka nie przekona ( jestem uparty) nie paliłem prawie 1 dzien ale głód był silniejszy ; ale postanowiłem że będe próbował a jak rzuce to w ramach wydatków miesięcznych na fajki wezme kredyt na samochód na taki jakiego choruje od paru lat

      • Grzegorz pisze:

        Książkowy przykład z kupnem takiego samochodu z porad Allena Carra:-)
        Kupisz auto i zaraz po kupnie nastąpi spełnienie….wiec zajarasz:-) Zresztą….pewno masz to już za sobą.

  4. katrina pisze:

    miesiac, jestem na dnie rozpaczy, moje wieczorne chwile przed kompem, fajeczki, dymek, popielniczka , dymek , dymek i ten zapach, do dzis mi papierosy pachna. Do kawy dymek, zycie bez palenia jest beznadziejne

    • ladyeve pisze:

      Życie bez palenia jest takie samo jak z, nic się nie zmienia, chyba że poprostu jesteś nieszczęśliwym człowiekiem na codzień, a gdy przestajesz się ogłupiać dymem – nagle widzisz to wyraźniej. Nie palę 14 dni, a kawa bez papierosa też jest smaczna!

      • Mash77 pisze:

        Wcześniej parę razy próbowałem rzucić metodą silej woli. Kilka dni, unikanie kawy, nie mówiąc o piwie i porażka. Teraz dzięki easyway wstaję rano piję kawę. Wracam z pracy wypijam piwo (miesiąc temu myslałem, że to nie mozliwe wypić piwo i nie zapalić) i nawet nie myślę o paleniu.

  5. David pisze:

    Polecam easy way allena carra rzuciłem dzięki niej. Nie palę pół roku i nigdy już nie zapalę. Przeczytajcie tą książkę, można ją znaleźć za darmo w internecie. Nie nastawiajcie się na nic po prostu przeczytajcie książkę paląc przy tym do woli. Reszta przyjdzie sama.

  6. David pisze:

    I jeszcze jedno…
    ŻYCIE JEST PIĘKNE BEZ TYCH KIPÓW!!!! :)

    • elka pisze:

      Do Darka. Witam mam książkę w domu. Kiedy przeczytałam 1-wszy raz nie paliłam cały rok. Ale się skusiłam na małego dymka,,,, i znów w nałogu. Dlatego uważaj ,,,,nie daj się skusic. Książka towarzyszy mi wszędzie , wszystko mam w głowie, ze wszystkim się zgadzam i co? mały i duży potwór mają przewagę! Co robic!!!

      • Mash77 pisze:

        Czytałaś? To tylko jeden papieros. Każdy tak zaczyna. Teraz moje skojarzenie z papierosem jak na niego patrzę jest takie: 100 tys. wywalone w błoto w ciągu najbliższych 15 lat, jeśli wcześniej nie dopadnie mnie rak. (wiem ktoś powie uważaj na przejściu dla pieszych itd.) Osoba paląca to niewolnik. Samego siebie, firm tytoniowych, państw (akcyza) i firm farmaceutycznych, które obkleją ciebie plastrami.

  7. David pisze:

    Jeżeli wróciłaś do palenia po przeczytaniu książki tzn, że czegoś nie zrozumiałaś, przeczytaj ją jeszcze raz.

    • elka pisze:

      Witam. Już nie pamiętam ,ile razy przeczytałam. Nawet wczoraj skończyłam. Książka leży na stole. Gdy jestem sama jest o.k. Ale gdy wraca mąż, który pali -jest z powrotem to samo! Gdzie tkwi błąd?
      Byłam taka szcęliwa a teraz to jest walka z wiatrakami. Ciągle od nowa i ciąge niewypał. Ale od dziś znów próbuję ,wiem, że wszystko zależy ode mnie, bo największym wrogiem dla siebie jestem ja sama… Wszystko wiem– lecz ddzie jest ta pochyła ,po której spadam? Wiesz?

      • marcin pisze:

        Witaj Elu! Lepiej się rozwieść niż umrzeć – jak nie chcesz palić to nie pozwól mężowi palić w domu a jeśli on tego sam nie zrozumiał to znak, że żaden z niego przyjaciel!!! Od momentu gdy mu powiesz rzuciłam palenie, nie ma prawa przy Tobie palić – powinien Ciebie wspierać w Twojej decyzji.
        Pozdrawiam

        • Mash77 pisze:

          Marcin przestań. Rozwody, śmierć, o czym ty mówisz. Zastraszanie. Pan Allen przewraca się w grobie. Może wystarczy oddzielny urlop (wakacje). Po nich daj książkę mężowi.

    • Już po raz kolejny słyszę o tej książce :) skoro wszędzie są takie pozytywne opinie to porady zawarte w książce muszą być skuteczne.

  8. David pisze:

    Kiedy zrozumie się książkę to rzucenie palenia jest … (!) przyjemne, kiedys bym w to nigdy nie uwierzyl. A palący mąż… cóż możesz mu tylko współczuć, że MUSI to ciągle robić.

    • Mario pisze:

      książka rzeczywiście przewartościowuje parę spraw i ustawia je po tej stronie co trzeba. Albo jestem tak podatny na wpływ innych albo tak inteligentny :)), że wystarczyło mi około 60 stron, żeby podjąć decyzję bez jakiegoś szczególnego ciśnienia i zacząć nie palić (2 tygodnie)

  9. Mieczyslaw pisze:

    Wspaniała książka Allena Cara,Znam kilka osób które rzuciły palenie dzięki tej książce.Sam z niej skorzystałem,i o dziwo nie palę już kilka miesięcy.Jeżeli jest ktoś, komu bardzo zależy na rzuceniu palenia a jest, nazwijmy to mogę zaproponować tą książkę w formie mp3.Wgrywamy na dowolny nośnik odtwarzający format mp3 nakładamy słuchawki i relaksująco słuchamy.Metoda bardzo skuteczna-polecam.Zainteresowani taką metodą mogą pisać na maila (miesil1@wp.pl) lub GG nr 5748687 ZAPRASZAM.

  10. wih1 pisze:

    Stosowałam różne metody, ale tylko ta książka mi pomogła- nie palę 4 lata i już w życiu nie zapalę. Do rzucenia palenia potrzebna jest dobra metoda ( ksiązka Allena Carra – byłego palacza zresztą) i chęć rzucenia palenia, a nie pozorowane ruchy. Nie przeszkadza mi żaden inny palacz, bo NIE PALĘ I żal mi tylko palących. Paliłam 40 -50 papierosów dziennie…..

  11. Michał pisze:

    Po ponad 20 latach nałogowego palenia udało mi się rzucić, dzięki tej książce. No w sumie nie palę dopiero dwa miesiące ale nie zapowiada się żebym miał zapalić.
    Pozdrawiam, naprawdę polecam tym którzy próbują
    rzucić to świństwo :)

  12. Piotr pisze:

    Byłem nałogowym palaczem o 27 letnim stażu po przeczytaniu nie paliłem 11 miesięcy no i się skusiłem poeksperymentować no i wpadłem po jednym przyszedł drugi itd. Przeczytałem jeszcze raz i nie palę półtorej miesiąca. Polecam i jednocześnie dziękuje Panu Alen Carr.

  13. Agnieszka pisze:

    Witam,walczę z sobą i rzuceniem palenia co nie jest dla mnie łatwe podziwiam te osoby które rzuciły palenie.Gratuluję mam nadzieję ze przyjdzie dzień kiedy ja rzuce.Pozdrawiam.

  14. Kamila pisze:

    ja juz 5,5 dnia i chce mi sie strasznie ale jeszcze sie trzymam…

  15. Beata pisze:

    Przeczytałam,dwa dni jak nie palę i nie zamierzam więcej brać tego do ust choćby nie wiem co.Ludziska jestem z siebie taka dumna i Wy też bądźcie.Książka jest super i polecam.Oczywiste jest że jak ktoś przeczytał i dalej pali to już Jego problem,JA JESTEM WOLNA .

  16. daniel pisze:

    witam.moze ktoś mi pomóc???gdzie mogę w internecie znaleść tą książkę????

    • mieczysław pisze:

      Wspaniała książka Allena Cara,Znam kilka osób które rzuciły palenie dzięki tej książce.Sam z niej skorzystałem,i o dziwo nie palę już kilka miesięcy.Jeżeli jest ktoś, komu bardzo zależy na rzuceniu palenia a jest, nazwijmy to mogę zaproponować tą książkę w formie mp3.Wgrywamy na dowolny nośnik odtwarzający format mp3 nakładamy słuchawki i relaksująco słuchamy.Metoda bardzo skuteczna-polecam.

  17. Michalina pisze:

    nie palę 1 dzien strasznie mi ciężko nie mogę znaleźć sobie miejsca gdzie mogę szukać tej książki? proszę o podpowiedź!

  18. grzegorz pisze:

    Kochani, nie palcie, przeczytajcie ksiazke Allena Carr´a „Easyway- Prosta metoda jak rzucic palenie”. Naprawde genialna lektura! Palilem 40 lat po 40 papierosów dziennie. Próbowalem kilka razy przestac. Bez skutku. Od 8 miesiecy jestem szczesliwym niepalacym! Dzialanie tej metody jest niewiarygodne i nadzwyczaj skuteczne! Wiecej informacji na http://www.allen-carr.pl Pozdrawiam.

  19. David pisze:

    Kochani pomóżmy palaczom wrócić do normalnego życia. Czytajcie tą książkę, rzucajcie palenie i informujcie o niej każdego palacza.
    Zapraszam na stronę:
    http://allencarr.blox.pl/
    można tam obejżeć film z Dzień Dobry TVN gdzie Dorota Stalińska wypowiada sie jak rzuciła tą metodą. Powodzenia!!!

  20. Lenka pisze:

    właśnie zabieram się do przeczytania książki… hmm, co myślę? że lubię palić, ale nie chcę ;-) czuje się zniewolona i często zazdroszczę ludziom, którzy nie palą. Ja zmagam się z nałogiem od ok 6 lat, wiem, nie długo. Paczka papierosów wystarcza mi na 2-3 dni, nie wiele palę, ale ta myśl o ciągłej konieczności, drożejące papierosy, żółknące zęby i szara cera…. czasem czuje sie obleśna przez to, że palę…

    • mamut pisze:

      lenka! mam podobnie. ostatnio nawet znajomy powiedział, że strasznie zżółkły mi zęby;/ poczułem się strasznie źle. od razu zszedł mi uśmiech z twarzy i nagle wizja przed oczami. „jak by to było gdybym nie palił” właśnie spaliłem ostatniego papierosa z paczki (mam nadzieję ostatniej). trzymam kciuki za siebie i innych. POWODZENIA!!

  21. lesław pisze:

    terapia brt pomaga, paliłem 14 lat terapia mi pomogła od razu zachęcam wszystkich nałogowych palaczy do skorzystania z tej terapii :)

  22. niunia pisze:

    ja drugi dzien nie palę, ale strasznie się czuję. Nie chcę przytyć. Ile trwa to ssanie w środku??

  23. Marcin pisze:

    Paliłem 25 lat, około 30 papierosów dziennie. Przeczytałem i… nie palę od ponad miesiąca. Nie ciągnie mnie, nie widzę raczej opcji żeby wrócić do nałogu. Wcale nie było to trudne, nawet mam pewne obawy co do tego, że za łatwo poszło…
    Ciuchy mi nie śmierdzą, samochód mi nie śmierdzi, pięć stów w kieszeni zostaje…
    Polecam książkę – bardzo przemawia do wyobraźni. Jeśli ktoś chce rzucić – na pewno przeczytanie mu nie zaszkodzi :-) A jeśli przeczyta ze zrozumieniem – na pewno baaaaardzo pomoże.

  24. Aska pisze:

    dzis bedzie 3ci dzien jak nie pale.Biore Champix,mieszkam w Anglii i co srode chodze do kobitki w przychodni lekarskiej ktora mnie wspiera i dodaje otuchy.wszystko jest ok naprawde nie ciagnie mnie do palenia tylko mam juz dosc tego paskudnego kaszlu w dzien i w nocy co podobno jest odzwierciedleniem detoxu organizmu.palilam 15 lat 20dziennie.wiem, to dopiero 3 dni ale nie zapale po tym ile przeszlam w pierwszym dniu i w nocy.Bez Champixu nie dalabym rady

  25. Wiewioora pisze:

    Ostatniego papierosa zapaliłam 7 stycznia. Rzucalam palenie wiele razy,już sie smieje ze najczesciej to wlasnie robie.Po przeczytaniu ksiazki bylam szczesliwie niepalaca, nigdy tak latwo mi nie poszlo. Dodam ze palilam ponad 20 lat 2 paczki, czasem 3 dziennie. Zycze wam otwartego umyslu bo wtedy na pewno sie uda.

  26. mamu pisze:

    A ja już 2 tygodnie dzięki tej metodzie nie palę, próbowałem wiele razy ( metodą silnej woli ). Mam nadzieję, że teraz się uda. Kaszel miałem straaaaszny przez ok. 10 dni. Teraz jest ok, czuję się super jak wstaję rano – nawet po imprezkach :)

  27. mamu pisze:

    paliłem pewnie ze 20 lat :(

  28. Kasia pisze:

    Paliłam 15 lat…Po przeczytaniu książki Allena Carra:” Jak skutecznie rzucić palenie-dla kobiet” RZUCIŁAM…24 lutego minie pół roku bez papierosa co w moim przypadku niebywały sukces..Książka całkiem zmieniła moje myślenie na temat tego nałogu.Istne pranie mógu..POLECAM I ŻYCZĘ POWODZENIA:)

  29. Karolina pisze:

    Witam wszystkich,

    chciałam wyrazić swoje zdziwienie faktem, że metoda Allen’a Carr’a jest w tak małym stopniu rozreklamowana.

    Sama byłam tzw. zatwardziałym palaczem przez 10 lat, zawsze paliłam najwięcej ze wszystkich znajomych, byłam wręcz „ostoją” dla znajomych palaczy – kiedy tylko próbowali rzucić wiedzieli, że prędzej czy później poczęstują się ode mnie papierosem.

    Wiedziałam, że kiedy w przyszłości zajdę w ciążę będę musiała rzucić palenie. Bałam się, że albo mi się to zwyczajnie nie uda albo nawet jeśli jakimś cudem powstrzymam się od palenia, to podświadomie będę zła na moje nienarodzone jeszcze dziecko, że przez nie muszę przerwać to, co tak bardzo lubię – palenie moich ukochanych papierosów.

    Nie wierzyłam, że kiedykolwiek uda mi się rzucić, praktycznie nikt z mojego otoczenia w to nie wierzył.

    I któregoś dnia wszystko się zmienia – czytam książkę „Łatwy sposób na rzucenie palenia” i nareszcie jestem wolna, nie muszę już palić. Odczuwam to, co większość ludzi po tej lekturze – radość i ulgę. Metoda jest skuteczna i pomogła wielu osobom.

    Dlaczego więc dowiedziałam się o niej dopiero teraz?! Książka została wydana ponad 20 lat temu. Dlaczego nikt nie uchronił mnie przed tkwieniem w głupim nałogu przez 10 lat? Dlaczego nie słyszę o niej codziennie w wiadomościach, dlaczego nie wręczył mi jej mój lekarz rodzinny, dlaczego dzieciaki nie dostają jej w szkołach???

    Rozumiem oczywiście powagę sytuacji takich firm jak Nicorette czy Niquitin w chwili, gdy każdy palacz wiedziałby o istnieniu tej metody – po prostu zakończyłyby działalność. Ale od czego do cholery jest internet? Książka jest dostępna w sieci w formie pdf – każdy może ją mieć w ciągu kilku sekund. Trzeba tylko wiedzieć, czego szukać!

    Dlatego proszę wszystkich, którym udało się rozstać na zawsze z nałogiem dzięki tej książce: rozwirusujcie ją, wstawiajcie posty, piszcie komentarze o jej skuteczności gdzie się da, upewnijcie się, że wszyscy Wasi znajomi o niej wiedzą – nawet Ci niepalący, może przekażą ją palącym znajomym!

    Ktoś napisał gdzieś komentarz do książki Carr’a: „Ten facet uratował mi życie”. Nie bądź egoistą, jeżeli Tobie udało się rzucić, daj szansę innym!

    Pozdrawiam wszystkich niepalących i palących!!

    • Michał pisze:

      Witaj Karolino, metoda Carra jest w każdym z nas ;) Polega na podjęciu świadomej decyzji i zrozumieniu swojego problemu. Natomiast książkę trzeba polecać. Pozdrowienia!

    • Mash77 pisze:

      Ja już miałem iść do apteki po plastry czy coś innego (bez reklamy – im tylko na tym zalezy) i postanowiłem sprawdzić co o tym piszą na forach. Zaintrygowała mnie metoda Easyway. Przeczytałem książkę i po sprawie. Moja siostra wydała na plastry już majątek. Chyba kupię jej tą książkę na jakiś prezent.

    • Adam pisze:

      Hej
      Ja nie pale już jakiś miesiąc. :) Ta książka na prawdę mi pomogła. Znalazłem ją tutaj: chomikuj.pl/icegolem/E-book/Allen+Carr+-+Jak+skutecznie+rzuci*c4*87+palenie
      Tylko ten chomik chyba musiał ją dodać w pliku rar, inaczej by mu usunęli.

  30. Natalia pisze:

    Ja nie palę już trz tygodnie. Paliłam jakieś 10 lat z przerwą roczną,ale skusiło mnie coś i znowu zaczęłam palić. Przypadkowo dowiedziałam się o tej książce, przeczytałam i od trzech tygodni jestem Szczęśliwą niepalącą:) Pozdrawiam.

  31. Anita pisze:

    Witam ,
    W dzisiejszym Super Expressie, w dodatku „Zdrowie, moda i uroda” znajdziecie Państwo kupon rabatowy o wartości 100 zł, na sesje rzucania palenia metodą Allena Carra!

    Pozdrawiam,

    • Mash77 pisze:

      Sesja trwa 6h. Są zbiorowe i indywidualne. Kto co lubi. Mi wystarczyło przeczytać kopię – pdf. Jak wytrwam kupię oryginał i polecę innym.

  32. Anonimowy pisze:

    Witam ,nie mogłem żucić palenia przez to,że wpadłem w złe towarzystwo.Sam tego nie dostrzegałem dopiero, gdy poznałem pewną dziewczynę dotarło do mnie, że palenie jest złe.Sam wmawiałem sobie ,że muszę zapalić tak w cale nie było. Jeszcze wczoraj strasznie bolała mnie głowa i nie wyobrażałem sobie ,że już nigdy nie zapalę ale z tym walczyłem..Gdy zacząlem czytać Allena Carra zrozumiałem ,że palenie wcale nie uzależnia.Człowiek sam sobie to wmawia że chce mu się palić. Dzięki że mogłem się tu udzielić Nie palę od dwuch dni i jestem szczęśliwy. :P zacząlem czytać książki i interesować się tym co powiem swoim dzieciom. Np tato co robiłeś jak byłeś mały. A siedziałem z kolegami piłem browary paliłem papierosy i jarałem jointy? Tak wygląda własnie życie co trzeciego nastolatka. Przejżalem wkońcu na oczy i zrozumiałem, że takie życie jest Ch… I chce innym pomuc ale ludzie mnie nie słuchają.

  33. OLA pisze:

    HEJ NIE PALĘ OD 4 DNI CZY WY TEŻ TAK KASZLECIE?????

  34. ewa pisze:

    Witam. Przeczytałam ksiązkę i od 1 marca nie palę. Nie wiem jak to działa i nie obchodzi mnie to! Jestem z siebie dumna. Trzymam kciuki za wszystkich rzucających to świństwo! Olu ja nie kaszle ale może poprostu Twoje płucka sie oczyszczają?

  35. Twoj Wybawca pisze:

    Cześc wszystkim. Olu ja tez kaszle, ale to minie :). Palilem przez 5 lat z 1 proba rzucenia, rzucalem dla kobiety, przez nia rowniez zaczol,em palic spowrotem. Moja metoda jest prosta, trzeba tylko zrozumiec i uswiadomisc sobie, że w paleniu nie ma nic,zdaj sobie sprawe ze rzucasz dla siebie.
    Nie pale od 3 tygodni czasem pomysle o zapaleniu ale szybciutko uswiadamiam sobie, ze nic mi to nie da. Nałog przez 5 lat niszczyl moj organizm i czyscil portfel z oszczednosci.

    NIE PALE 3 TYGODNIE DZIEKI SILNEJ WOLI. Stosunkowo nie dlugo,lecz nie pale ty tez mozesz i zadne badziewie jak nicorette czy ksiazki Ci w tym nie pomoga. To jest tylko wasze glupie urojenie że rzucanie palenia jest ciezkie i nieprzyjemne :D.

  36. tomala83 pisze:

    Hej mam do was pytanie przeczytalem ksiazke w poniedzialek we wtorek juz nie palilem i do dzisiaj nie pale lecz to nie jest w cale takie latwe jak tam pisze i wy to mowicie ok szczerze to te 3 pierwsze dni to byl pryszcz lecz dzisiaj to byl koszmar wytrzymalem lecz poprostu mnie trzesie jeszcze do tego wszystkiego mam cukrzyce a jem nie milosiernie wszystko i moje cukry wygladaja nieciekawie ogolnie niewiem moze czegos nie zrozumialem prosze niech ktos powie czy naprawde dla was to bylo takie latwe??

  37. asia pisze:

    ja znalazłam na http://www.chomikuj.pl/instrukcje ALLEN CARR KSIĄŻKA JAK RZUCIĆ PALENIE MP3.rar do słuchanie i czytania

  38. Andrzej 7777 pisze:

    Do tomala83:
    tak dla mnie zadziwiająco łatwe po 40 latach palenia i 2-3 paczkach dziennie. Próbuje zrozumiec jak to działa ale u mnie za działało. Jedyną naprawde nową rzeczą , której sie dowiedziałem z książki , to brak albo niewielkie organiczne uzależnienie od nikotyny ( u mnie sie sprawdza).
    Wszyscy mnie wspieraja i podziwiają ale tak naprawde nie czuje sie dumny – bylo to za łatwe.

  39. Anuśka pisze:

    Hura nie palę od 22.02.2011 godz 13 .Paliłam dużo i długo(40 lat)Zrobilam wyczyn wart medalu !! poszło łatwo ale są trudne momenty polecam sport .Biorę kije i chodze 5 km nie tyje.Przeczytajcie pozostałe książki Allena Na chomikuj.pl PDEF do pobrania TRZYMAM KCIUKI ZA WSZYSTKICH UDA SIĘ POZDRAWIAM

    • Andrzej 7777 pisze:

      Witaj, pozdrawiam Anuśka. Tez mam spory staż w paleniu:)
      Nie chodze z kijami, wsiadam na rower. Ale i tak jest to prostsze niz sie wydawalo :)

  40. kamila pisze:

    Witam .Przeczytałam ksiązke rzuciłam z wielką radościa niepaliłam 2 tyg no i trafiła sie imprezka skusiłam sie na jednego był okropny a jednak wypaliłam .Znów mineły 4 dni i jest coraz gorzej dzis poszłam do sklepu aby kupic paczke bo chciałam tylko 1 reszte miałam wywalic. przed kasą zrezygnowałam wyszłam bez ale czy wytrzymam…. tak się ciesze ze nie pale a tu w tej głowie wciąsz gdzieś to siedzi .NAJPIĘKNIEJSZY I NAJŁATWIEJSZY BYŁ PIERWSZY TYDZIEŃ POMOCY

    • Andrzej 7777 pisze:

      Usuń z siebie PP (piękna Pani). Też miałem po 12 dniach moment , dumny jak paw ze nie pale, jakas nerwowka i stoje jak ten glupek ze zwitkiem tytoniu w gębie. Ktos zdazyl krzyknac nie warto tyle dni

  41. Andrzej 7777 pisze:

    Co do metody Carra. Paliłem duzo (50-60) ponad 40 lat. Nie chciałem rzucić, nie wierzyłem(!!!!) że coś tak prostego może zadziałać na mój beznadziejny przypadek. Rzuciłem z dnia na dzień po przeczytaniu ksiązki. Nie pale 15 dni i tak poważnie mówiąc to nie boli. Nie czuje mocnych objawow odstawienia. Troche więcej km na rowerze jak czuje niezdefiniowany niepokój. Cały czas myślę gdzie tkwi kruczek, istota działania metody i to że czemu przy tak prostej metodzie ciągle ktoś pali .
    Pułapka tkwi chyba w naszym poczuciu wyjątkowości, sami przed sobą chyba nie jesteśmy gotowi przyznac , że 10,20,40 lat tkwiliśmy w idiotyzmie, nie podejmując poważnej próby, a jeśli nawet to bez wiary.
    Druga istotna sprawa. Jesteśmy otoczeni w księgarni przez setki poradników, jak odnieść sukces za 30 zł (cena książki), jak zostać rekinem biznesu, czy poważnym inwestorem za te same pieniądze. Nie wierzymy.
    Trzeba nie nachalnie propagować wokół siebie. Ja kupiłem kilka książek i rozdaje wkoło. Jeszcze troche poinwestuje w „nałóg” :).
    Trzecia sprawa.
    Na stronach medycznych i specjalistów od uzależnienia nie znalazłem wielkich propagatorów Carra ale nawet rzetelnych naukowych badań czy komentarzy na temat metody. Mozna ją znależć jedynie na stronach samopomocy.
    Czwarta sprawa.
    Dotyczy mnie samego. Nie pale 15 dzień, ale licze te dni. Musze sie szybko przestawic i przestac myslec o tym że nie pale aż 15, ja juz po prostu nie pale i nigdy nie bede :).
    Życze powodzenia wszystkim

  42. Anka pisze:

    Nie palę od dwóch tygodni, ale wczoraj i dziś jestem normalnie opętana chęcią zapalenia. Zastanawiam się czy wy też mieliście taki okres zwątpienia? Wiem, że jak zapalę choć pół papierosa to już ze mną koniec, więc nie chcę nawet buszka. Pierwszy tydzień był super, tryskałam radością i byłam z siebie dumna, że skończyłam z tym wstrętnym nałogiem, a teraz coraz bardziej czuję, że mój mózg próbuje się wymigać od mojej decyzji. Kurczę brzmi to jakbym miała rozdwojenie jaźni:) ale tak właśnie się nawet czuję.
    No nic, dalej sobie będę tłumaczyć, że ten śmierdziel nic nie zmieni i w niczym nie pomoże ani tym bardziej nie będzie smakował, że znów będę chodzącą popielniczką z gruźliczym kaszlem z samego rana, oj troszkę sobie ulżyłam chyba na jakiś czas znowu pobudowałam się w swojej decyzji o niepaleniu.

    • Michał pisze:

      Witaj super, że dajesz radę i tu piszesz. Wyobraź sobie że nie tylko ty masz taki kryzys, wiele osób za pośrednictwem własnych przyzwyczajeń lub otoczenia miewa myśli o zapaleniu. Co więcej zauważasz w sobie jakby dwie osoby – „palacza” oraz „siebie, która nie chce już palić”. Jak sądzisz, która z tych osób jest Ci bliższa? Które z tych dwóch wcieleń jest bardziej „TOBĄ”? Które z tych dwóch naprawdę chce dla Ciebie dobrze, a które tylko udaje? Które jest mądrzejsze i potrafi z rozsądkiem podejmować decyzje uwzględniając przyszłość oraz własne doświadczenia z przeszłości? I teraz FAKT – to nie jest tak, że masz w sobie dwie osoby, masz w sobie tysiące osób, miliony scenariuszy bo jesteś wolną osobą – TYLKO OD CIEBIE zależy kim będziesz. Dzisiaj stwierdzisz, że chcesz być osobą niepalącą to tak będzie, jeśli podejmiesz decyzję, że papierosy to coś dobrego co Ci się należy będziesz palić. Prawdziwy jest moment decyzji a nie te wersje wcieleń Ciebie.

  43. tomek pisze:

    A może grupy wsparcia?
    Mój przypadek to jednostka chorobowa wskazująca na pełne uzależnienie od nikotyny. I tak jak alkoholik często sobie powtarzam (nie wiem czy robię dobrze) jestem uzależniony od papierosów – nie palę już kolejny dzień ( w tym przyp. 24-ty) itd. Wewnętrzna idiotyczna spowiedź. Kochani, zauważyłem, że w przypadku nikotyny możemy dostać ogromną pomoc od otoczenia od najbliższych – to jest bardzo ważne. Chwalcie się tym , że nie palicie do cholery , nie tylko w domu ale wśród przyjaciół i znajomych, w pracy …. I pomyślcie sobie… jak będę wyglądał jak znowu zacznę jak przegrany, słaby, niech wszyscy wiedzą….
    Mając takie głupie przemyślenia wpadłem na dziwny pomysł, a może my potrzebujemy wspólnych spotkań, w czasie których będziemy mogli o tych sprawach otwarcie rozmawiać o tym jaki wpływ miało palenie i jego rzucenie na nasze życie – swego rodzaju grupa wsparcia ale w realnym a nie wirtualnym świecie.

    Pozdrawiam Was serdecznie

  44. Klaudyna pisze:

    Witam:)
    po waszych komentarzach jakiegoś optymizmu nabrałam jeśli chodzi o rzucenie palenia:) I jestem gotowa kupić tą książkę (wolę taką formę niż elektroniczną). Już widziałam nawet na stronie empiku tylko, że zauważyłam też, że są jakieś dla mężczyzn i dla kobiet? Może coś źle patrzę….może ktoś by podał tytuł polskiej wersji?

    • Michał pisze:

      Witamy, książka jest w wersji „podstawowej” :) „Easy Way To Quit Smoking” – „Łatwa metoda na rzucenie palenia”, natomiast te dwie dla kobiet i mężczyzn to jakaś reedycja. Przyznam szczerze, że nie miałem okazji się zapoznać.

      • Andrzej 7777 pisze:

        Ja przeczytałem obie wersje Carra, w zasadniczy sposób się one nie różnią, w wersji dla kobiet nieco inaczej są rozłożone akcenty motywacyjne, są inne przykłady, poza tym metoda jest ta sama.
        Nie palę 26 dzień nadal nie odczuwam żadnych organicznych objawów odstawienia nikotyny.

    • Anuśka pisze:

      Witaj podaje tytuł „prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie(dla kobiet)”.Obojętnie którą zksiążek przeczytasz dasz radę.A jednak coś w tum jest,że tu zaglądamy.Pozdrawiam wszystkich .Polecam życie bez dymka i smrodka Anka

  45. Seba pisze:

    Witam Wszystkich !!!!!
    Rzucających i mających zamiar rzucic
    Dzisiaj mija SZÓSTY DZIEŃ i na razie jest nie najgorzej kryzys miałem 3 dnia wieczorem i całe szczęście wszystkie papierochy – zaskórniaki spaliłem w piecu, bo gdyby nie to to chyba bym PĘKŁ.
    Żadnych większych „bólów” odstawiennych nie odczuwam, fakt myślę o fajkach prawie cały czas ale w odpowiedni sposób – czasami daje to niezłą frajdę!
    Życzę wszystkim powodzenia
    Szczęśliwy niepalący!!!

  46. sylwiaxd pisze:

    Witam wszystkich nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda ale, chciałam się pochwalić ze też rzucam to świństwo i na razie nie pale od 29 godzin używam plastrów i postanowiłam przeczytać tą książkę nawet już zamówiłam na allegro pozdrawiam wszystkich którzy podjeli tą decyzję i się meczą cieszą bądź smucą:)

  47. Anuśka pisze:

    cześć Sylwio koniecznie przeczytaj książkę!!! Narazie liczysz godziny ciesz się z każdej bo każda jest ważna,później dni,tygodnie(ja już 5 )miesiące i mam nadzieję lata.Już pachniemy i trzymajmy tak dalej.A jak komuś ciężko to niech poczuje dym.Prawda ,że potwornie cuchnie? POZDRAWIAM Anka

  48. sylwiaxd pisze:

    Witajcie dziś jest 9 dzień mojego nie palenia ,ale chyba dziś to też dzień mojego kryzysu trochę za dużo się mi zwaliło spraw na głowę i nie mogę tego wszystkiego ogarnąć wczoraj nie mogłam usnąć w nocy a dziś od samego rana myślę intensywnie o zapaleniu sobie trzymajcie kciuki żeby mnie nic nie skusiło:(

    • Anuśka pisze:

      Hej!Co TY chcesz Sylwiunia najlepszego zrobić? Najgorsze za Tobą. Wyobraź sobie ,że stoję za Tobą i wszystko widzę jak zapalisz dostaniesz po łapach. Ja jak miałam kryzys to robiłam kilka pięter po schodach albo biegałam.Zresztą rób co chcesz biegaj, krzycz ,śpiewaj tylko nie pal.Albo kup coś sobie za zaoszczędzone pieniążki poszalej za cały miesiąc fajek później zaoszczędzisz nie paląc.Mocno trzymam kciuki.Pozdrawiam Anka

    • Mario pisze:

      Sylwia, po prostu w takich chwilach – to co napisała Anuska – musisz sobie uświadomić, że zapalenie fajki NIE ROZWIĄŻE twoich problemów! Tylko je bardziej wzmocni. Sam widzę to po sobie – nie palę 2 tygodnie – a w chwilach trudniejszych (praca) jestem bardziej opanowany, szybciej przchodzę ze stanu lekkiej paniki do działania itd. Trzeba sobie uświadomić i wyryć w głowie to co napisał Carr i co jest świętą prawdą, że palenie – NIE ZAPEWNI CI RELAKSU, NIE WZMOCNI TWOJEJ KONCENTRACJI, NIE ZABIJE NUDYwręcz przeciwnie … Przeczytaj tą książkę, można ją ściągnąć z netu. Ja po przecytaniu około połowy odpuściłem sobie. A najlepsze było to, że po dniu niepalnienia i dalszej lekturze czytam słowa Carra „(..) jeśli już zdecydowałeś się niepalić (…)” … kurcze on naprawdę to rozgryzł ;)
      Pozdr.

  49. Anuśka pisze:

    Wróciłm,ponieważ zapomniałam o najważniejszym FAJA nie rozwiąże Twoich problemów zrobisz tylko kupe dymu i smrodu jeszcze Ci się w głowie zakręci albo pa…. puścisz.Myśl intensywnie ale nie o zapaleniu tylko o zakupach lub jak sobie z głowy zrzucić to co Ci tam spadło.DASZ RADĘ pa pa

  50. ewula pisze:

    wczoraj kupilam ksiazke, dzis skonczylam czytac, wypalilam ostatniego papierocha, jestem wolna i szczescie maci mi tylko jedna mysl, ze chyba Pan Allen pojawil sie za pozno w moim zyciu. mam 36 lat i z tego 18 lat palilam – pol zycia sobie zasmrodzilam, a teraz kiedy wyszlam z tego boje sie ze za pozno. Po swietach pojde sie zbadac, trzymajcie kciuki. Cholera dlaczego nie przeczytalam tego wczesniej!!
    To powinna byc lektura obowiazkowa w kazdej szkole!

    • Andrzej 7777 pisze:

      Pozdrawiam Ewula, myślimy pozytywnie :).
      Ja po 40 latach palenia i łatwym z dnia na dzień rzuceniu muszę tak myśleć :) . Moze to zresztą marna pociecha że ktoś był od nas 22 lata głupszy :)?. Pozdrawiam

    • Mario pisze:

      paląc tyle lat każdy z nas ma jakiś tam uszczerbek na zdrowiu. Ale znając życie(siebie) natura hipochondryka to tez chyba cecha palacza bo tak naprawdę doskonale zdajemy sobie sprawe czym ryzykujemy/ryzykowaliśmy paląc, a jakiekolwiek symtomy czegos nienaturalnego w naszym zdrowiu kwitujemy retorycznym pytaniem czy to nie aby nie nadszedł ten moment, „czy to aby juz nie za późno’ … dlatego nie stersuj sie, idź na te badania (pewnie nie będzie tak tragicznie jak Ci się wydaje) i NIE PAL! I tego z serca Ci życzę :)

  51. Izuś pisze:

    Ja paliłam od kilkunastu lat. Rzucałam palenie wiele razy ( wiadomo z jakim skutkiem skoro wiele razy rzucałam). Ta książka jest świetną terapią i fajnie ktoś stwierdził że „Wreszcie ktoś to rozgryzł” i przedstawił światu. Jak każdy palacz zdawałam sobie sprawę o skutkach palenia,wiedziałam że nikotyna uzależnia, ale dopiero jego książka wyjaśnia mechanizm pułapki nikotynowej. Allen sprawia że musimy sobie zrobić rachunek sumienia i odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Opisuje jak działąją substytuty (tabletki,plastry, e-papierosy)…. teraz wiem że nie pomagają. Ja też myślałam że tracę coś cennego kiedy rzucałam palenie, ale tak naprawdę uwalniamy się od palenia,zyskujemy wolność. Oczywiście uwolnienie się od palenia nie było bajecznie proste, ale było O WIELE ŁATWIEJSZE niż dotychczas stosowane metody. Nie odczówałam głodu nikotynowego, tylko przypominałam sobie o papierosie. Wtedy stosowałam się do zaleceń Allena. Spisałąm je sobie oddzielnie na kartkę. Potem było coraz łatwiej. Najbardziej się bałam spotkań towarzyskich, kiedy wszyscy wychodzili na fajkę a ja zostawałam praktycznie sama- niepaląca. Wtedy mówiłam sobie; „że żal mi tych co wyszli ponieważ oni nadal są w tej pułapce, a ja już jestem wolna i nie potrzebuję papierosa”. Nie palę od około roku i do tej pory jak widzę osobę palącą to jej współczuję. Uważam że żeby odnieść sukces trzeba naprawdę szczerze odpowiedzieć sobie dlaczego chcę „nie palić”, wypisać sobie najlepiej na kartce i mieć ją gdzieś pod ręką i po prostu zastosować się do zaleceń w książce- tak sumiennie. Życzę wszystkim powodzenia, bo to jest rewelacyjna metoda. Koncerny tytoniowe za kilka lat będą wściekłe.

    Pozdrawiam

    • Michał pisze:

      Iza, bardzo fajna wypowiedź. Mam podobne spostrzeżenia, cieszę się, że ktoś jeszcze podobnie widzi temat nałogu nikotynowego i sposobu na poradzenie sobie z rzuceniem palenia. Powodzenia!

  52. Qwasz pisze:

    „Jej twórcą jest amerykanin Allen Carr” Carr był anglikiem

  53. siwa pisze:

    mam prosbe czy ktos z was nie moglby mi przeslac tej ksiazki na e booka na email. z gory dzieki i wszystkim zycze wytrwalosci i silnej woli

    • Anuśka pisze:

      Hej Siwa:) to długo może potrwać bo trzeba przesyłać każdy z 38 rozdzialów oddzielnie wpisz Allen Carr mp3 jak łatwo rzucić palenie albo „Koniec z popielniczkami pdf” ewentualnie kup w MPIK’u(1 godz czytania) nie podałaś adresu e-mail Silna wola nie potrzebna ,wystarczy CHCIEĆ powodzenia Anka

  54. Marcin pisze:

    Witam . Ta książka jest najlepsza na świecie ! Rzucałem palenie 10 razy zwykła metodą i za kazdym razem po okresie rozpaczy zapalałem i tak . Po przeczytaniu zmieniłem całkowicie myślenie na temat palenia , a samo ” rzucanie ” choć wolę to nazwać uwalnianiem się od choroby było bardzo przyjemne i natychmiastowe!! To skarb . Nie użyłem ani trochę silnej woli , nie palę i jeszcze sie z tego cieszę . czy istnieje lepsza metoda?

  55. naciunia pisze:

    Ja przeczytałam ta książkę i nie rzuciłam palenia. Teraz próbuje e-papierosów i od 4 m-cy nie miałam zwykłego papierosa w ustach, aczkolwiek zdaje sobie sprawę z tego, że elektroniczny papieros ma w sobie nikotynę.

  56. Jagna pisze:

    Witam; mnie również pomogła ksiązka Allena Carra. Wcześniej nie wierzylam że taki ma wpływ przeczytanie i pomoże rzucić palenie?.Gdy komuś proponuję zamiast substytutów to mi nie wierzą i rzucają inwektywami! Wolą karmić się wynalazkami w których jest nikotyna! To tak jakby alkoholika leczyć wódą!

  57. Wiewioora pisze:

    Minęło już ponad 4 miesiace jak nie palę. I nadal jestem szczęśliwa. Co prawda apetyt wzrósł ale szybko zastosowałam dietę zeby nie wymieniać całej garderoby. Teraz już zaczyna sie normować wiec metabolizm również wróci do normy. Pozdrawiam i zachęcam wszystkich do rzucenia palenia.

  58. Woogi pisze:

    Ja paliłem 3 lata i teraz właśnie rzucam. Póki co niepalę pół tora dnia .:)

  59. grzegorz pisze:

    Witajcie ponownie! Mój poprzedni post jest z 8-go stycznia, a dzisiaj właśnie mija rok, jak rzuciłem papierochy więc znów kilka słów – metoda Allena Carr´a jest tak genialna i skuteczna, że wszystko inne usuwa w cień. Dlaczego więc nie widać tej książki na półkach w księgarniach? Bo jest ona nie na rękę przemysłowi tytoniowemu i farmaceutycznemu. Pierwsi robią kasę na sprzedaży tej trucizny, a drudzy na oferowaniu idiotycznych gadżetów (plastry, gumy itd) obiecując pomoc w wyjściu z nałogu. Ostatnio pojawiły się e-papierosy! Totalna bzdura i w dodatku niebezpieczna! Jest jeszcze trzecia grupa – to lekarze ciągnący profity z takich zabiegów jak akupunktura i hipnoza. Nie trzeba dodawać, że to wszystko mija się z celem. Uzależnienie od nikotyny jest w 99% uzależnieniem psychicznym (mentalnym) i tylko zmiana myślenia może tu pomóc. I ta metoda to właśnie gwarantuje! Życzę przyjemnej lektury i dużo świeżego powietrza.

    • Mash77 pisze:

      Wszyscy robią na tym kasę. Od rolnika, który ma tytoń przez państwo, które zbiera haracz (akcyza) po firmy które chandlują tą śmiercią, po firmy farmakologiczne, które ponownie proponują nam nikotynę. Koło się zamyka. Chcesz być wolny? Wyrwij się z tego koła!!!

  60. tomasz pisze:

    Cześć,
    Nie wiem jak się przywitać, ponieważ tyle zamieszania z tymi formami.
    Napisze krótko mam 36 lat palę 23 lata trochę tego sporo ale od 3 dni niewypalilem ani jednego. 3 dni myślę nieźle zaznaczam ze bez żadnej książki, plastrow itp . Tyle ze trochę zaczynam odczuwać silne ssanie. nie wiem ile taki okres będzie trwał. proszę o pomoc i wsparcie.

    • tomek pisze:

      Tomku
      Ja nie palę już od końca lutego. Różnie było, ssało, brak zabawki w rękach, bez papierosa czułem się jakbym był goły. Stało się tak, że po prostu się nad sobą zastanowiłem, doszedł jakiś krótkotrwały pobyt w szpitalu i to nawet chyba nie związany z papierosami. Odstawiłem nikotynę w każdej postaci (bez plastrów, elektroników itp wymysłów). Dla mnie bardzo ważnym był doping – wierz mi doping w postaci jakiegoś fajnego szaleństwa pomaga. Dla jednego mogą to być góry, dla innego seks, czy intensywny sport. Ja postanowiłem zrealizować dziecinne marzenie, kupiłem sobie fajny motor (Yamaha Virago 750) i mam teraz wielką frajdę – jazda na takim sprzęcie to jest inny Matrix. Jak rzuciłem palenie to żona nawet na motor patrzy łaskawiej.

      Pozdrawiam
      Tomi

      • Mash77 pisze:

        Zamiast papierosów -Yamaha Virago 750 (fajny sprzęcik w stylu H Davidson) . Może takie powinny być billboard’y „antynikotynowe”, bo jakieś osmolone płuca nigdy nie zwracały mojej uwagi.

        • Mash77 pisze:

          Ci co wydają kasę niby na te spoty społeczne, to wiedzą co robią? Te napisy na paczkach. Np. Palisz – Umierasz. Takich dosłownych nie ma, ale…. Powiem, że jak paliłem, to nawet moje zdjęcie w trumnie nie zrobiłoby na mnie wrażenia. Taka prawda. ALLEN CARR umarł na raka płuc, ale świadomy, że jego metoda NIE POSZŁA NA MARNE.

  61. Mash77 pisze:

    Nikotyna jest dość silną neurotoksyną, przewyższającą toksycznością wiele nielegalnych narkotyków (wiki). Dlaczego jest sprzedawana w aptekach. Kto pozwala na sprzedarz trucizny w aptekach???? Nie ździwiłbym się, gdyby okazało się, że firma x sprzedająca papierosy ma udziały w firmie y, która pomaga zwalczyć uzaleznienie.

  62. chris mash pisze:

    Jak rzucić ? 1. Uzależnienie fizyczne jest znikome. 2. Ty tylkon kończysz te dzieło. 3. Mam siłę .

  63. wiele jest metod rzucania fajek, ale ta od pana alana jest rzeczywiście skuteczna. wypróbowałem na sobie – działa naprawdę dobrze.

  64. Kamil pisze:

    Ciągle pamietam o swoim nalogu. Codziennie staram sobie przypomniec, ze jest cos z czym ‚walcze’ od kilku dni. NIe jest to jakas trudna walka, o dziwo, bo potrafie normalnie funkcjonowac bez checi zapalenia. Nie czytalem wyzej wymienionej ksiazki bo dopiero o niej przeczytalem. Duzo jednak medytowalem przez ostatnie kilka lat i potrafie spojrzec na swoj nalog od strony emocjonalno-psychicznej. Łapie sie na tym, ze nalog probuje mnie przechytrzyc, ze nastawia mnie przeciwko sobie tak jakbym mial jeszcze drugie ja w sobie, taki swoisty diabelek na ramieniu, ktory szepta o przyjemnosciach wynikajacych z dymku. Czasami smieje sie z tego drugiego ja, bo wiem, ze to w gruncie rzeczy ciagle moja chec oddania sie temu co tak naprawde nie przynosi wiele przyjemnosci.

  65. Magi pisze:

    Witam,
    Książkę Allena Carra czytałam parokrotnie. Niestety….palę nadal. Zastanawiam się, czy to ja za mało się starałam? Czy jednak czegos nie zrozumiałam? To, że jestem nałogowym palaczem, to wiem, ponieważ wiem co to znaczy uzaleznienie, więc nie oszukuje siebie, że palę, bo lubię. Właściwie doszłam do wniosku, że chyba nie należe do „osób wybranych”, którym dane jest przestać palić. A może jestem zbyt słaba i nie moge znieść ciągle tych natretnych mysli o zapaleniu papierosa?
    Marze o tym, żeby przestac palić i móc swobodnie chodzic po górach, albo zwyczajnie podbiec do autobusu, bez strachu, ze zaraz wypluje płuca przez kaszel.
    Pale od 30 lat około 20 papierosów.

  66. Magi pisze:

    Zapomiałam dodać, że to nie jest pierwsza próba pozbycia sie papierosów, było ich kilkanascie w moim życiu.

  67. Kamil pisze:

    Witam,
    Czytam książke Carra ale chyba tylko z ciekawości i chęci zainspirowania się nowymi informacjami z kręgu palenia i rzucania.
    Nie przestałem palić pod wpływem tego co do tej pory przeczytałem tylko po prostu chciałem to zrobić. Próbowałem wielokrotnie i nigdy nie udało mi się przestać palić na dłużej niż 10 dni. Faktem jest, że kiedyś przestałem palić na ponad rok ale odkąd znowu zacząłem nie miałem dłuższych przerw.
    Zauważyłem jednak pewna zależność, która działała u mnie kiedy próbowałem kolejny raz zaprzestać palenia. A mianowicie, za każdym razem, kiedy nie czułem takiej silnej motywacji aby przestać palić nie byłem w stanie nawet na jeden dzień wyrwać się z nałogu. Powoli jednak, systematycznie narastała we mnie wewnętrzna siła, która wybuchała w postaci nienawiści do palenia i utrzymywała się dość długo. Po tym okresie wracały jednak wszystkie te psychiczne objawy, które opisuje Carry…
    Tym razem było inaczej…nie chciałem palić ale nie podchodziłem do tego zbyt emocjonalnie. Pewnego dnia po prostu nie zapaliłem. Mija 20 dni a ja nie czuje ochoty, nie myślę, żeby zapalić.

  68. Meggi pisze:

    Właśnie kończe książkę, to ma być mój ostatni wieczór z papierosem, potrzebuję wsparcia haha.. Wierzę, że się uda, bo tego chcę . Pozdrawiam wszystkich niepalaczy i palaczy ;)

  69. Aguga pisze:

    A ja kupiłam sobie książkę w cenie dwóch paczek w necie, więc mam oryginał – chyba warto?

  70. Liliana pisze:

    Witam czy ma może ktos audiobooka z tą książka mam książkę miałam 3 podejścia do przeczytania i niestety za każdym razem nie udało mi się dokończyc książki .
    dwójka małych dzieci praca dom kompletny brak czasu a wieczorem jak siadam do książki zasypiam .
    Jakby ktos miał to poprosze o kontakt na maila .
    Z góry dzięki

  71. Majka pisze:

    Witajcie,
    mam ogromną i zdeterminowaną prośbę do Was wszystkich – jeżeli ktokolwiek z Was posiada wersję easy way ale tą wersję dla kobiet, byłabym OGROMNIE WDZIĘCZNA :) Ja też już się chcę uwolnić a innym gratuluję i podziwiam :)

    Z góry wielkie dzięki :)

  72. iza pisze:

    W Empiku i w Weldbildzie ta książka jest w stałej sprzedaży za niecałe 30 zł. I wersja dla kobiet też, widziałam. Polecam, ja z mężem nie palimy ponad 4 miesiące i Allen uratował nam życie. Bez tej książki chyba nigdy by się nie udało.

  73. marta pisze:

    Ja też rzuciłam dzięki metodzie Allena Carra. To było naprawdę proste. Tyulko nie czytałam ksiażki, a poszłam na sesję (mąż kupił mi w prezencie!). Kilka godzin i problem rozwiązany na całe życie. To naprawdę uratowało mi życie, bo paliłam, i wcześniej wcale nie chciałam rzucać. Dziękuję!

  74. olo pisze:

    Tutaj można zamówić tą książkę: http://www.przemiana.otwarte24.pl

  75. Piotr pisze:

    Poszukajcie dobrze,a w internecie mozna przeczytac cala ksiazke….nie trzeba jej nawet sciagac.Jezeli ktos jest zainteresowany ta strona to prosze pisac,bo niewiem czy mozna ja rozpowszechniac w sieci.Pozdrawiam

  76. Łukasz pisze:

    Polecam kupić książke. Bez płyty cd kosztuje 28 bądź 29 zł. Wygodniej jest poczytać z papieru. Człowiek bardziej się zagłębia. Można pożyczyć komuś zachęcić żeby też rzucił palenie:)

Skomentuj