Szisza tak szkodliwa jak papieros

palenie sziszy - fajka wodnaZ wielu dostępnych form używek tytoniowych w ostatnim czasie bardzo popularnym sposobem zażywania nikotyny jest palenie sziszy – czyli fajki wodnej.  Wielu osobom wydaje się, że palenie fajki wodnej jest mniej szkodliwe niż palenie papierosów lub inne formy zażywania wyrobów tytoniowych. Resort Zdrowia (Department of Health) oraz Tobacco Control Collaborating Centre wyprowadzają nas z błędu donosząc na podstawie ostatnio przeprowadzonych badań, że palenie sziszy jest tak samo a nawet bardziej szkodliwe dla zdrowia jak palenie papierosów. Ludzie palący fajkę wodną w postaci owocowych mieszanek tytoniowych lub tytoniu ziołowego mogą mieć w znacznym stopniu podniesiony poziom tlenku węgla (II) CO, który jest bardzo szkodliwą substancją oddziałującą na mechanizmy transportu tlenowego w ludzkim organizmie.

Z przeprowadzonych obserwacji wynika oszacowanie, że jedna wypalona fajka wodna podnosi poziom tlenku węgla we krwi o poziom 4-5 krotnie większy niż w przypadku jednego papierosa. Długotrwałe i cykliczne zatruwanie organizmu dawkami tlenku węgla dostarczanego do krwiobiegu mogą skutkować uszkodzeniem mózgu a nawet utratą przytomności. Jak zapewne większość osób zdaje sobie sprawę tlenek węgla, nazywany również potocznie jako „czad” odpowiedzialny jest za kilkadziesiąt przypadków śmiertelnych zatruć w skutek pożaru lub niesprawnych instalacji gazowych i wentylacyjnych. Gaz ten zabija nieświadome ofiary, gdyż nie posiada własności wykrywanych organoleptycznie i powoduje stopniową utratę przytomności. Organizacja zdrowia dodaje, że trudno jest tu ustalić konkretną dawkę tlenku węgla podawaną w ramach jednego papierosa, ze względu na różnice w sposobie palenia przez poszczególne osoby.

Ilość tlenku węgla znajdującego się w wydychanym powietrzu u osób niepalących wykazuje obecność tlenku węgla na poziomie trzech cząsteczek CO na milion innych cząstek (parts per milion=ppm), co przekłada się na nieprawidłowe funkcjonowanie 1% krwi. U osób palących papierosy w mniejszych ilościach zawartość CO wynosi 10–20 ppm (2–4%), a u nałogowych palaczy, którzy zażywają duże ilości 30–40 ppm (5–7%). Palący shishę mieli 40–70 ppm CO w wydychanym powietrzu, co przekładało się na 8–12% krwi. Dr Hilary Wareing, dyrektor Tobacco Control Collaborating Centre, przyznała, że była zszokowana wynikami. Co równie istotne, na szkodliwość dymu z fajki wodnej narażeni są ludzie przebywający w tym samym pomieszczeniu, pracownicy lokali i inni goście.

Szkodliwy wpływ sziszy ignorowany

Dym wdychany z sziszy zawiera substancje powodujące raka płuc, choroby układu sercowo-naczyniowego i inne choroby. WHO ocenia, że w regionie wschodnim basenu Morza Śródziemnego palenie sziszy odpowiada za około 17% przypadków gruźlicy. Wdychana nikotyna może powodować uzależnienie. Jedno palenie sziszy trwa zazwyczaj ponad 40 minut i składa się z 50–200 zaciągnięć o objętości 0,15-0,5 litra na każde zaciągnięcie. W związku z tym palacze sziszy są narażeni w dłuższym okresie na większą ilość dymu w porównaniu do palaczy papierosów, u których objętość wdychana wynosi 0,5-0,6 litra na papierosa. Porównanie zużycia tytoniu wskazuje, że jedno nabicie sziszy oznacza spalenie 5–10 g tytoniu na osobę, co odpowiada 5–10 papierosom (zakładając że jedną fajkę palą 4 osoby). Paląc sziszę wciąga się do płuc parę z domieszką dymu tytoniowego. Chociaż filtr wodny chłonie pewną ilość nikotyny z dymu tytoniowego, jej ilość nadal sprawia, że palacz (nawet palący tylko okazjonalnie) jest narażony na wystarczającą ilość nikotyny, która spowoduje uzależnienie. Ponadto para wodna z sziszy powoduje, że dym jest mniej drażniący i może dawać fałszywe poczucie bezpieczeństwa, a także zmniejsza obawy dotyczące oddziaływania na zdrowie. W innych badaniach wykazano, że palenie tytoniu (melasy tytoniowej) za pomocą sziszy przez 45 minut dostarcza wiele więcej substancji smolistych i tlenku węgla (około 5-10%) niż paczka papierosów.

szisza - fajka wodnaNiektóre firmy tytoniowe podają, że fajka wodna zawiera 0,0% substancji smolistych, ale jest to tylko wprowadzające w błąd stwierdzenie, ponieważ substancje smoliste powstają, kiedy tytoń się pali. Jednakże, podczas palenia sziszy, tytoń jest raczej prażony niż palony, co sprawia, że wydzielane są większe ilości substancji smolistych. Aby ustalić dokładną ilość substancji obecnych przed spaleniem tytoniu, potrzebne są dalsze badania. Grupa badawcza WHO zajmująca się regulacją produktów tytoniowych przedstawiła w 2005 roku opiniodawczą notatkę na temat palenia tytoniu, jako fajkę wodną (sziszę) oraz stwierdzono ostatecznie, że „palenie fajki wodnej jest powiązane z wieloma szkodliwymi skutkami zdrowotnymi takim jak przy paleniu papierosów jak i mogą pojawić się również inne rzadkie niepożądane skutki zdrowotne palenia sziszy” oraz zarekomendowała, że „fajki wodne powinny podlegać takiej samej regulacji jak papierosy i inne wyroby tytoniowe”.

Niewłaściwa interpretacja

Tzw. shisha bars, typowo zaaranżowane, z niskimi stołkami i miękkimi poduszkami, dla wytworzenia zachęcającej atmosfery, stały się popularne w miastach Wielkiej Brytanii, szczególnie w Londynie, Manchesterze i Birmingham. Rosnącym trendem stają się tzw. shisha parties, tematyczne imprezy, szczególnie ulubione przez klientów ze Środkowej Azji oraz tłumy młodych. Wiele osób uczestnicząc w shisha evenings, wieczorach z shishą, myśli, że jest to bezpieczniejsza alternatywa dla palenia papierosów. Nie widzisz, by w wiadomościach mówili „to niezdrowe, nie róbcie tego”, jak to się czyni w przypadku papierosów, powiedziała młoda dziewczyna.

Kiedy mama widzi mnie palącego shishę, nie uważa, by było to coś poważnego, jak np. palenie papierosów, powiedział młody Brytyjczyk pakistańskiego pochodzenia.

 

To błędne wyobrażenie, przez które u kobiet w ciąży wykrywano podwyższone stężenia CO, gdyż rzuciwszy papierosy na ten czas, przestawiały się na shishę, myśląc, iż jest to zupełnie nieszkodliwe, pchnęło naukowców do rozpoczęcia badań. Zaobserwowaliśmy, że jedna sesja palenia shishy – 10 miligramów (tytoniu owocowego) przez 30 minut – podnosi stężenie CO w organizmie w stopniu  odpowiadającym  co najmniej 4–5 papierosom, powiedziała dr Wareing. Ale, co najgorsze, shisha okazała się 400–450 razy bardziej niebezpieczna niż papieros, dodała.

Świadomy wybór

Palący shishę w jednej z kafejek na ulicach Londynu przyznali, że wyniki uzyskane przez naukowców spowodują, że zastanowią się 2 razy, zanim znowu zapalą. Wiemy, że można umrzeć od papierosów, ale nie wiedzieliśmy, że można umrzeć od shishy, powiedział jeden z nich. Właśnie idę do domu to sprawdzić, powiedział inny.Jednak nie każdego to przekonuje.Akram, 27-latek prowadzący restaurację i shisha bar w Birmingham, ma swój własny punkt widzenia. Ryzyko istnieje, ale jest to dozwolone, poza tym wiem z doświadczenia, że palenie shishy jest niczym w porównaniu do wypalenia nawet jednego papierosa. Powiedział, że nie zaciąga się dymem, paląc shishę. Nie jest to poziom CO, który miałby niepokoić.

Paul Hooper zapewnił, że Departament of Health pracuje nad tym, jak najlepiej przekazać ludziom informację o szkodliwości shishy, by dotarła do jak najszerszej rzeszy odbiorców. Ale jak oznaczyć tytoń i fajki do shishy? Nie jest to takie proste jak naklejenie etykietki na paczkę papierosów, dodał.

Źródło: BBC News i Wikipedia

http://pl.wikipedia.org/wiki/Szisza

http://news.bbc.co.uk/2/hi/8214097.stm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *